San Francisco

DZIEŃ SZESTNASTY. Poranek w San Francisco zdecydowanie poprawił mi humor po wieczornym czytaniu recenzji o dzielnicy, w której mieszkamy. Internety twierdzą, że okolica ta jest najniebezpieczniejsza w mieście, a ulica obok naszego hotelu to stolica rozbojów. Dzień jednak rozpoczął się bardzo normalnie. Przez okno szóstego piętra naszego pokoju nie było widać czarnoskórych, bezdomnych i „świrów”….

Braki w USA

Komentarz mojej mamy, wiernej czytelniczki bloga, pod poprzednim postem zmobilizował mnie do napisania o czymś, o czym chciałem opowiedzieć Wam już dawno. Poza miło spędzonymi godzinami w pracy i czasie po niej, poza przyjemnymi spotkaniami z amerykańską kulturą zauważam w USA sporo rzeczy, które mi przeszkadzają i jeszcze więcej, których mi brakuje i za którymi…

geoHitchhike

Tanie podróżowanie. A raczej darmowe i pełne przygód. Autostop. Pisałem na ten temat pracę dyplomową (można ją przeczytać tutaj), zjeździłem w ten sposób Europę (pozdroowjjjeenia dla Kornelii), lecz zawsze chciałem spróbować hitchhikingu w miejscu, gdzie narodziło się to zjawisko – w USA. Co więcej, studiuję na AGH w Krakowie – geoturystykę. Jest to dział turystyki…

Happy 4th

Jest 4 lipca 2015. Za kilka dni moja mama obchodzić będzie urodziny, mój brat za kilkanaście. W Stanach jednak święto! Independence Day. Uzyskanie niepodległości przez Stany Zjednoczone celebruje się zgoła inaczej niż przez Polskę, ale też i historia jej uzyskania jest inna. Tutaj nie organizuje się defilad, pokazów sił zbrojnych, przemarszów wojska. Amerykanie przygotowują grilla,…

Przejechany pies

Z pewnością jest wiele przyzwyczajeń i zachowań w Stanach, które mi się nie podobają, a wolę te europejskie, polskie. Są jednak też takie, które my, Polacy, moglibyśmy zaadoptować. Jest wtorek, środek tygodnia. Ketchum, małe miasteczko, niespełna 3 tysiące mieszkańców. Godzina 19:00, czy jak kto woli 7 p.m. Rozpoczyna się cotygodniowy koncert w miejskim parku (malusieńkim,…

Quick chat

Zawsze warto rozmawiać z lokalnymi mieszkańcami. Przez pierwsze trzy dni od otwarcia nowego SPA Sun Valley menadżerowie różnych innych działów i sektorów resortu oprowadzali chętnych po wszystkich zakamarkach wyczekiwanego SPA. Przyjeżdżali okoliczni mieszkańcy, przychodzili goście hotelowi i pracownicy. Myślę, że nikt nie liczył ilu ich było, lecz średnio jedna grupa kilku-, kilkunastuosobowa co każde 20…