Darmowa motoatrakcja Lizbony

Trafiliśmy tam przez przypadek, a wszystkie miłe niespodzianki cieszą podwójnie. Planowaliśmy obejrzeć zachód słońca na jednym z punktów widokowych w Lizbonie, jednak do tego momentu zostało nam kilka godzin, dlatego zdecydowaliśmy się na spacer po parku Florestal de Monsanto. Nie jest to w centrum miasta, ale w miarę szybko można się tam dostać komunikacją miejską.

W odległości zaledwie dwóch, trzech minut spaceru od przystanku, na którym wysiedliśmy z autobusu usłyszeliśmy dziwne odgłosy. Komuś z naszej ekipy przypominały one dźwięki kosiarki, choć do koszenia trawy nie pasował nam dzień tygodnia, niedziela. Portugalia to jednak katolicki kraj. Ja twierdziłem, że to odgłosy gokartów. W końcu słoneczna pogada sprzyja takim aktywnościom na świeżym powietrzu. Jak okazało się chwilę później, mój strzał był bliski prawdy….

Podążaliśmy za odgłosami i trafiliśmy na tor wyścigowy dla samochodów i samochodzików zdalnie sterowanych. Od razu przypomniała mi się moja wizyta z rodziną na torze Silverstone w Wielkiej Brytanii, gdzie odbywają się wyścigi Formuły 1. Tu, w Lizbonie wszystko było jednak „ciut” mniejsze. Mniejsze samochody, mniejszy tor, mniej intensywny zapach spalonych opon i mniejszy huk, ale emocje tak samo duże.

mIMG_1286

mIMG_1274

Tor większy niż boisko do koszykówki, a na nim pędzące i pozostawiające za sobą dym modele samochodów, przypominające dziecięce zabawki. Jednak te wyścigi to rozrywka zdecydowanie dla wszystkich, a tutaj chętniej podejmowana przez dorosłych. Z jednej strony toru – trybuny. Oprócz nas wyścig obserwowały na nich rodziny z dziećmi, kolarze, motocykliści i spacerowicze z psami. Po drugiej stronie znajdowali się posiadacze modeli samochodów, którzy zdalnie nimi sterowali.

IMG_1288

mIMG_1282

mIMG_1284

Spytałem spotkanego później policjanta o tę zabawę. Ponoć ludzie przychodzą tutaj niemal w każdy weekend. Polecam więc próbować dostać się na takie wyścigi miniMoto w niedzielne popołudnia, około godziny 16:00. Świetne miejsce, mało popularne i zdecydowanie NIE-turystyczne. Emocje gwarantowane!

mIMG_1283

mIMG_1280

Jak się dostać? Z przystanku Marquês de Pombal wystarczy wsiąść w autobus 723 w stronę Algés. Wysiąść na przystanku Cruz Oliveiras przy rondzie, w środku parku Florestal de Monsanto. Znajduje się tam także tablica informacyjna z mapą parku, którą zamieszczam również poniżej. Zaznaczyłem na niej orientacyjnie miejsce, gdzie odbywają się wyścigi. Dwie, trzy minuty spacerku od przystanku zaprowadzą na tor! Polecam. A z punktu widokowego o zachodzie słońca musieliśmy jednak zrezygnować.

Parque-Florestal-de-Monsanto2

Reklamy

4 Comments Add yours

  1. mam pisze:

    Super pomysl na spedzenie wolnego czasu 🙂

    Lubię to

  2. Wow, zazdro! My tydzień temu w Lizbonie mieliśmy czas tylko na to, żeby oblecieć najważniejsze punkty i oczywiście restauracje 😉

    Lubię to

    1. Karol pisze:

      trzeba więc pomyśleć o powrocie! pozdrawiam 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s