Ponta Delgada – Azory cz. 3

Obiecałem, więc wracam na chwilę do stolicy Azorów. Oprócz ananasarni, kilku kościołów, muzeów i ogrodów, o których pisałem w poprzednim wpisie, w Ponta Delgada znajdziemy małe co nieco dla miłośników kulinariów i geoturystów. Zacznę od tych drugich.

az3-2

Wyjeżdżając zaledwie 2 km od centrum miasta, tuż przy autostradzie A1-1A, znajdziemy turystycznie udostępnioną podziemną trasę w tunelu lawowym. Uważni czytelnicy Sunny Days Valley już wiedzą o co chodzi, gdyż genezę takich tuneli tłumaczyłem pokrótce opisując rezerwat Craters of The Moon (w drodze do Yellowstone):

„…Wyobraźcie sobie, że lawa (o niskiej lepkości) płynie sobie tworząc zagłębienie, topi skały położone niżej, dno tunelu obniża się, a zimne powietrze ostudza jedynie wierzchnią część, która zastyga. Tak powstaje tunel lawowy….”

az3-3

Podobnie stało się na Azorach, a powyższy schemat ich powstawania z pewnością pomoże Wam zrozumieć, to o czym napisałem. Zwiedzanie rozpoczynamy od krótkiego, 10-minutowego filmu, następnie dostajemy kaski na głowę i schodzimy do najdłuższego na Sao Miguel tunelu lawowego. Warto wybrać się tutaj na początku pobytu na wyspach, gdyż przewodnik w przystępny sposób opowiada o geologii Azorów, o rodzajach lawy jakie można tu spotkać oraz o samym tunelu lawowym. Po takim wstępie, będziemy już wiedzieć jakie skały wykorzystano przy produkcji krawężników, w chodnikach czy kościołach…

Gruta do Carvão Cave jest otwarta każdego dnia w miesiącach maj-październik oraz od wtorku do niedzieli w miesiącach listopad-kwiecień, a zejścia zaczynają się zawsze w godzinach 10h30, 11h30, 14h30, 15h30 i 16h30. Bilet studencki kosztuje 2,5Euro, normalny – 5Euro. Można też umówić się na speleologiczną wycieczkę w dalsze zakamarki tunelu. Jeżeli miałbym wracać kiedyś na tę wyspę – koniecznie chcę tego spróbować. Tym razem nie wystarczyło nam czasu.

Po geoturystycznej trasie warto wrócić do Ponta Delgada na mały przysmak. Wydawałoby się, że najpopularniejszym daniem tej nadmorskiej stolicy będą owoce morza, ryby. Zacytuję Radka Kotarskiego – „Nic bardziej mylnego”. Hot-dog ze stripsami, czyli kanapka z kiełbaską (uwierzcie, że w całej Portugalii zwykłe parówki są obrzydliwe!, a w tych kiełbaskach można się zakochać), surówką, zielonymi oliwkami, lekko podsmażoną cebulką, tabasco i posypana niespotykanym w tym zestawieniu składnikiem – STICKSAMI – to największy przysmak mieszkańców. Wszystko za jedyne 2,5Euro. Sticksy przypominają wyglądem znane nam ketchupowe czipsy Lay’s Sticks, lecz te dodawane do hot-doga to po prostu ziemniaczane smażone cieniutkie pałeczki. Niby zwykły, ale niezwykły fast-food! To był mój najlepszy hot-dog w życiu. Zdecydowanie polecam, lecz nie w restauracji/barze, a z wózka z grillem na świeżym powietrzu! Po hot-dogu, krótkim spacerkiem należy pójść po deser. Ananasowy mrożony jogurt, podawany w formie lodów w Natur Frozen Yogurt. Pycha!

Reklamy

6 Comments Add yours

  1. mam pisze:

    Ciekawa lekcja z geoturystyki :).Tylko troche za krotka.Czekam na ciag dalszy 🙂

    Lubię to

  2. Zdecydowanie moje klimaty, nie podejrzewałam Azorów o takie skarby. Cudo.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Karol pisze:

      mówisz o podziemnej trasie turystycznej, czy jedzeniu? 😛

      Lubię to

      1. Chodziło mi o brodzeniu w podziemnej trasie, to nie przelewki podziwiać piszo taki kawał. Bo niby jasniń na świecie dużo, ale nie wszędzie są tak dostępne.

        Lubię to

  3. zabsss pisze:

    Hot-dog pobudzil moja wyobraznie 😀

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s