Eksmisja

Otrzymane wczoraj ostrzeżenie od administratora akademików (jeszcze dwa i mnie wyrzucają!) jest dobrą motywacją do opisania tego, jak i gdzie mieszkamy.

Dorm Idaho. Parter zajmują mężczyźni - głównie z Polski. Piętro - kobiety, głównie z Francji.
Dorm Idaho. Parter zajmują mężczyźni – głównie z Polski. Piętro – kobiety, głównie z Francji.

Resort Sun Valley przygotował dla swoich pracowników ‘dormy’, niewielkie budynki z malutkimi dwu- lub trzyosobowymi pokojami. Takich akademików jest kilkanaście. Pokoje są ubogo, jednak dostatecznie, wyposażone – wygodne łóżka, lampka, jedno krzesło, duża szafa, zlew i nad nim szafka. Do dyspozycji wszystkich mieszkańców jest pokój z telewizorem, biblioteczką (w większości mormońskie biblie), żelazkiem i deską do prasowania, odkurzaczem oraz automatem z zimnymi napojami. Nie ma kuchni. Łazienka jest wspólna, dwa zlewy z dużymi lustrami, trzy prysznice. Wystarczająco. Są też dwie pralnie pracownicze, o których wspominałem w poprzednim poście. Ponadto w największym dormie – Moritz, który kiedyś służył jako szpital – jest duża sala z telewizorami, bilard, stół do gry w tenisa stołowego (tak Magda, nie ping-pong’a) oraz siłownia. Do dyspozycji pracowników także basen, jaccuzi, sauna, boisko do siatkówki, gazowe grille i pole golfowe. Wszystko w cenie. Za dwuosobowy pokój płaci się 72 dolary od osoby, co 2 tygodnie, trzyosobowe są niewiele tańsze, a małżeńskie droższe. To naprawdę niewiele, porównując ceny za mieszkania uczestników Work&Travel z innych miejsc w Stanach. Brzmi nieźle, prawda?

Wnętrze pokoju dwuosobowego dla pracowników Sun Valley, w tym uczestników Work&Travel.
Wnętrze pokoju dwuosobowego dla pracowników Sun Valley, w tym uczestników Work&Travel.
Pokój dwuosobowy w akademiku Idaho.
Pokój dwuosobowy w akademiku Idaho.
TV room i biblioteczka dostępne w największym dormie Moritz.
TV room i biblioteczka dostępne w największym dormie Moritz.
Darmowa siłownia dla pracowników.
Darmowa siłownia dla pracowników.
W trakcie treningu.
W trakcie treningu.
Basen, obok sauna i jacuzzi.
Basen, obok sauna i jacuzzi.

Jest jednak pewien haczyk. W dormach, poza spaniem, nie wolno niemal nic robić! Od godziny 22 zakazane są odwiedziny. Zabrania się także gromadzenia w pokojach, trzymania (i broń Boże spożywania) alkoholi, narkotyków, noży, palenia w najbliższej okolicy akademika, trzymania i wywieszania czegokolwiek na okno. Dziewczyny nie mogą korzystać z toalety w męskim akademiku, i odwrotnie. Never ever.

Korytarze dormów i ich okolica są strzeżone przez ochroniarzy, a w każdym kącie rozlokowano kamery. Możliwe są też komisyjne kontrole w pokojach, nawet pod twoją nieobecność. Sprawdzany jest zarówno porządek, jak i przestrzeganie zasad podpisanego regulaminu. Istnieją kary. Po trzech ostrzeżeniach (ang. warnings) następuje eksmisja (ang. eviction). Poznałem już jedną osobę, która po niecałym miesiącu musiała pożegnać się z akademikiem.

Strzeż się.
Strzeż się.

Już w pierwszym tygodniu mojego pobytu w Sun Valley mieliśmy z Kubą kontrolę. Nie doczytaliśmy punktu, który mówi o zakazie dekorowania okien, ścian, drzwi itd. Kilka dni wcześniej wywiesiliśmy polską flagę, tuż za żaluzjami. Trzyosobowa komisja zapukała do pokoju. Byłem w środku, więc otworzyłem. Weszła tylko jedna osoba, rozejrzała się po pokoju i kazała ściągnąć flagę. Obyło się bez pisemnego ostrzeżenia.

Polska flaga wywieszona na oknie przez pierwszych kilka dni.
Polska flaga wywieszona na oknie przez pierwszych kilka dni.

Pierwsze pisemne upomnienie otrzymałem wczoraj. Była godzina 22:50, do pokoju przyszła Patrycja (ta, z którą wspinaliśmy się na Proctor Mt.), aby odebrać swojego pendrive ze zdjęciami. Jej wizyta była nieplanowana i miała trwać zaledwie kilka minut. I rzeczywiście tylko na tyle pozwolił ochroniarz, który zabrał nasze dokumenty, bez słowa kazał podążać za nim do jego biura. Oddał ID dopiero po zanotowaniu danych. Następnego poranka pod drzwiami leżało upomnienie. Kopię ostrzeżenia dostała także moja menadżer w SPA oraz zostało wpięte w akta mieszkańców. Mogę sobie pozwolić jeszcze na dwa pisemne ostrzeżenia, inaczej będę zmuszony się wyprowadzić. Obiecuję, że będę bardziej czujny. Rozumiem, że złamałem regulamin, ale przecież zasady są po to, aby je łamać. Zwłaszcza tak nieludzkie jak te. Zgadzacie się?

Advertisements

13 Comments Add yours

  1. Magda pisze:

    mam nadzieje że oprócz sauny i basenu, ostro korzystacie ze stołu do tego tenisa stołowego :DD

    Lubię to

    1. Karol pisze:

      Ups…

      Lubię to

    2. Aneta Holuk pisze:

      o ile dobrze pamiętam sama was uczyłam, że zasady są po to żeby je łamać! i nadal się tego trzymam:-)

      Lubię to

      1. Karol pisze:

        Oh tak! Dziękuję za wsparcie! 🙂

        Lubię to

  2. Iwona Nycz pisze:

    Czytając co możecie robić a raczej czego nie możecie ciśnie się na usta WTF 😛 w schronisku młodzieżowym można wiecej 😛 ale siłka basen i okolica która jest na fotach rewelacja 🙂

    Lubię to

    1. Karol pisze:

      Takie są reguły, coś za coś. Nie płakać 🙂

      Lubię to

  3. MONIA pisze:

    Z tymi zasadami to trochę jak z tą maszynką na zdjęciu. :D;p – Najpierw mnie rozbawiła, potem pomyślałam, że bez sensu, i dopiero wtedy zastanowiłam się po co, i w końcu doszłam do wniosku, że przecież potrzebna, no i że skoro jest, to po coś musi być.^^

    Lubię to

    1. Karol pisze:

      W pierwszym poście wspominałem, że chodzę po Sun Valley ogolony. Niestety to też ich kolejna zasada dla pracowników. Ubolewam nad tym chyba najbardziej, jeżeli miałbym wybierać.

      Lubię to

      1. MONIA pisze:

        Najwyraźniej zapomniałam. Z mojego punktu widzenia ta zasada wcale nie jest najgorsza. Nie wiem nawet, czy w tej kwestii potrafię współczuć;p, jednakże takie codzienne „haratanie” twarzy na pewno musi wprawiać w gorszy nastrój.;p:)

        Lubię to

  4. Maggie pisze:

    niezła akcja z flagą 🙂 a ne te ich przepisy uważajcie, bo to jest zupełnie inny wymiar świadomości…mówiąc poprawnie.

    Lubię to

  5. Ewelina pisze:

    Świetne!!! Teraz dopiero mogę docenić wolność na swoim WT 🙂

    Lubię to

    1. Karol pisze:

      czy świetne, to nie wiem… 😦

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s